194. Skończyłem już pisać artykuł o moin SM-ie, depresji i o tym co przeżywałem w tym okresie. Na zakończenie, umieściłem komentarze moich bliskich dotyczące tego okresu. Żony, dzieci...
Zrobił się z tego artykuł bardzo prywatny i osobisty... Waham się, nie wiem czy go umieścić tu na blogu... Co o tym sądzicie?
Łączna liczba wyświetleń
poniedziałek, 18 lutego 2013
sobota, 26 stycznia 2013
Dla „Ciebie” przekazanie 1% podatku to „Pikuś” i chluba.
Dla mnie przyjąć Twoje pieniądze, mimo że i tak podatek dla Państwa opłacić musisz,
to bardzo krępująca sprawa i poczucie porażki. No, ale tak czasem się układa…
Moje Stwardnienie Rozsiane kosztuje bardzo dużo naszą rodzinę…
KRS to: 0000338878 . Cel szczególny: „Janusz Kulesza”.
Fundacja przekazuje pieniądze wyłącznie na leki, rehabilitację i sprzęty ułatwiające życie.Jeżeli możesz, to wspomóż swoim 1%. Jeżeli chcesz, prześlij tą prośbę dalej…
Za samo przeczytanie tej ulotki, już jestem wdzięczny.
piątek, 25 stycznia 2013
193. Jak byłem już w „starszej”
podstawówce, już mogliśmy bez strachu
i oglądania się na boki śpiewać takie oto „rewolucyjne pieśni”…
i oglądania się na boki śpiewać takie oto „rewolucyjne pieśni”…
Melodia „ Jadą wozy kolorowe” M.
Rodowicz…
Jadą wozy kolorowe na gumowych kółkach,
jedzie na nich Cyrankiewicz ciągnie go
Gomułka.
Ciągnij Władziu ciągnij, nie żałuj
pojazdu,
może jakoś dojedziemy do VI Zjazdu.
Ciągnął Władzio popierdywał, ten stary
idiota,
lecz do Zjazdu nie dociągnął, wzięła go
ślepota.
Jadą wozy kolorowe na gumowych kółkach,
Jedzie na nich teraz Gierek i ta jego
spółka.
Czy dojedzie aż do Gdańska, ten nasz
górnik stary.
Czy Go w drodze nie pochłoną Kempy i
Moczary…
No tyle sobie przypomniałem… ;-D
Znacie? ;-)))))
wtorek, 8 stycznia 2013
192. Piszę teraz pewien artykół? Opowiadanie autobiograficzne? O mojej chorobie, o tym SM-ie i depresji po niej. Jak wpłynęła na moje życie, życie moich bliskich i jak sobie z nią radziliśmy i poradziliśmy. Opisuję cały ten okres, ja, jako narrator, a przerywane to jest oryginalnymi tekstami moich bliskich. Żony, dzieci. Nie wiem co z tego wyjdzie, ale zapowiada się ciekawie. Może dodam do tego jeszcze listy, które do siebie pisaliśmy w czasie walki z depresją...
Myślę że to byłby ciekawy materiał, nie tyle dla mnie jako walczącego z chorobą, dla moich bliskich, ale dla ludzi którzy całe to cholerstwo w tej chwili na bierząco "przerabiają"... To chyba mógłbym nawet wydać. To jest na tyle prywatne wywnnętrzanie się przed czytelnikiem, że mogło by odnieść sukces... A potem wydałbym opowiadanie i może bym zarobił na mój wymarzony, zachodni trójkołowy rowerek... ;-D
Myślę że to byłby ciekawy materiał, nie tyle dla mnie jako walczącego z chorobą, dla moich bliskich, ale dla ludzi którzy całe to cholerstwo w tej chwili na bierząco "przerabiają"... To chyba mógłbym nawet wydać. To jest na tyle prywatne wywnnętrzanie się przed czytelnikiem, że mogło by odnieść sukces... A potem wydałbym opowiadanie i może bym zarobił na mój wymarzony, zachodni trójkołowy rowerek... ;-D
czwartek, 3 stycznia 2013
191. No cóż, jak bywa co roku - święta śwęta i po świętach... Po tych świętach została mi grypa, ale i wspomnienie. Byłem na pokazie sztucznych ogni na rynku... Było pięknie, nie ślisko i wielu ludzi... Teraz zdrowieję i myślę, co też napiszę na tych stronach gdy wyzdrowieję... ;-D Wygląda to jak postanowienie Noworoczne... A Wy macie jakieś?... ;-)))))))))))
wtorek, 18 grudnia 2012
czwartek, 6 grudnia 2012
190. Kołysanka :Na
Wojtusia z popielnika”.
cyt! iskierka zgasła.
Patrzy Wojtuś, patrzy, duma,
łzą zaszły oczęta,
czemu żeś mnie oszukała?
Wojtuś zapamięta.
Już ci nigdy nie uwierzę
iskiereczko mała.
Najpierw błyśniesz, potem zgaśniesz,
ot i bajka cała.
Z popielnika na
Wojtusia
iskiereczka mruga.
Chodź opowiem ci bajeczkę.
Bajka będzie długa.
Była sobie raz królewna,
pokochała grajka,
król wyprawił im wesele
i skończona bajka.
Była sobie Baba Jaga,
miała chatkę z ciasta,
a w tej chatce same dziwy,iskiereczka mruga.
Chodź opowiem ci bajeczkę.
Bajka będzie długa.
Była sobie raz królewna,
pokochała grajka,
król wyprawił im wesele
i skończona bajka.
Była sobie Baba Jaga,
miała chatkę z ciasta,
cyt! iskierka zgasła.
Patrzy Wojtuś, patrzy, duma,
łzą zaszły oczęta,
czemu żeś mnie oszukała?
Wojtuś zapamięta.
Już ci nigdy nie uwierzę
iskiereczko mała.
Najpierw błyśniesz, potem zgaśniesz,
ot i bajka cała.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


